Dlaczego „publikujmy regularnie" przestało wystarczać
Przez lata poradniki dla organizacji mówiły jedno: publikujcie systematycznie, algorytm nagradza aktywność. To już nieprawda. Zasięg organiczny na Facebooku spadł do kilku procent obserwujących, a algorytm promuje treści, przy których ludzie się zatrzymują — nie te, które pojawiają się o stałej porze.
Konsekwencja jest niewygodna, ale wyzwalająca: post opublikowany po to, żeby coś opublikować, obniża zasięg kolejnych. Lepiej wypuścić trzy dobre rzeczy w miesiącu niż dwadzieścia wypełniaczy.
Co realnie działa w profilach organizacji
Konkretna historia jednej osoby
„Pomogliśmy 340 osobom" nie robi nic. „Pani Janina przez rok nie wychodziła z domu, bo bała się schodów. Zamontowaliśmy poręcz. W środę była na spacerze pierwszy raz od maja" — to jest post, który ludzie udostępniają. Zgoda na publikację i zdjęcie są tu warunkiem, nie dodatkiem.
Liczby po zakończonym działaniu
Rozliczenie projektu w formie prostej grafiki: ile osób, ile godzin, ile zebranych środków, co dalej. Organizacje boją się takich podsumowań, bo liczby wydają się małe. Dla odbiorcy są dowodem, że robicie to, co obiecaliście.
Kulisy
Zdjęcie z pakowania paczek, wolontariusze przy rozładunku, biurko koordynatorki. Treści, które nie wyglądają na przygotowane, mają wyraźnie wyższe zaangażowanie niż grafiki z generatora.
Wideo — nawet z telefonu
Krótkie pionowe wideo ma dziś największy zasięg organiczny ze wszystkich formatów. Jakość nagrania ma zaskakująco małe znaczenie; liczy się pierwsze dwie sekundy i to, czy widać człowieka.
Na co szkoda czasu
- Życzenia świąteczne i „dzień kota" — zerowy zasięg, zerowy efekt, zajmują miejsce w kalendarzu.
- Udostępnianie cudzych treści bez własnego komentarza — algorytm traktuje to jak brak treści.
- Publikowanie tego samego jednocześnie wszędzie. Post z Facebooka wrzucony bez zmian na LinkedIn wygląda obco i zbiera mniej.
- Konkursy „polub i udostępnij" — łamią regulamin Facebooka i ściągają odbiorców, których nie interesuje Wasza działalność.
Kiedy warto dołożyć budżet
Płatna promocja w social mediach ma sens w trzech sytuacjach: zbiórka z terminem, rekrutacja wolontariuszy na konkretne wydarzenie i sezon 1,5% podatku. Poza nimi zwykle lepiej zainwestować ten czas w Ad Grants, gdzie kliknięcia są bezpłatne.
Jeśli decydujecie się na budżet, ważniejsze od kwoty jest jej skupienie. Ta sama suma wydana w jeden intensywny miesiąc zrobi więcej niż rozłożona na pół roku — kampania rozciągnięta na drobne kwoty nie wychodzi z fazy uczenia się algorytmu i rozchodzi się na zasięgi, z których nic nie wynika. Przy naszych pakietach minimalny budżet zaczyna się od 400 zł miesięcznie; jeśli macie do wydania 2 400 zł, lepiej zrobić z tego jeden mocny miesiąc niż sześć słabych.
Zasada, którą powtarzamy klientom: budżet reklamowy w całości idzie do Meta. Nie doliczamy do niego prowizji — zarabiamy na prowadzeniu, nie na Waszych pieniądzach na reklamy.
Ile to zajmuje
Uczciwie: dobrze prowadzony profil organizacji to około 4–6 godzin miesięcznie przy trzech–czterech postach, plus czas na odpowiadanie w wiadomościach. Największym kosztem nie jest publikacja, tylko zbieranie materiału — zdjęć, historii i zgód. Organizacja, która ustawi sobie nawyk robienia zdjęć przy każdym działaniu, ma pół roboty z głowy.
Możemy prowadzić Wasze profile — albo tylko kampanie płatne.
Treści, grafiki, publikacja i raport co miesiąc. Budżet reklamowy zawsze w całości trafia do Meta.
Zobacz przykłady i wyceń →